Nawyki żywieniowe i styl życia w znacznym stopniu determinują nasze zdrowie, przy czym rosnąca liczba osób chorujących na otyłości czy inne choroby niezakaźne w tym nowotwory, skłania do poszukiwania różnych narzędzi wspierających racjonalne wybory żywieniowe konsumentów. Stąd coraz większe zainteresowanie nowym rodzajem oznaczeń na opakowaniach produktów spożywczych. Nutri-Score bo o nim mowa to nowy system, stosowany w ramach informacji o wartości odżywczej, jaką znajdujemy z przodu opakowania, tzw. FOPNL (ang. front-of-pack nutrition labelling). Zasada interpretacji, opiera się na algorytmie, klasyfikującym produkty w skali od A (ciemnozielony = pożądany) do E (czerwony = nieprawidłowy) i ma na celu dostarczenie prostej w odbiorze informacji o wartości odżywczej produktów i napojów, w zależności od zawartości energii, cukrów, tłuszczów nasyconych, soli, błonnika, białka, a także udziału owoców, warzyw i roślin strączkowych.
Systemy znakowania z przodu opakowania są ważnym, łatwo dostępnym narzędziem promowania zdrowej diety poprzez podnoszenie świadomości konsumentów. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) widzi potrzebę ujednoliconego obowiązkowego oznaczania wartości odżywczej, by poprawić stan zdrowia społeczeństwa w oparciu o zwiększenie spożycia produktów o odpowiednim profilu żywieniowym. Oznaczenie w teorii stosuje się po to, by w intuicyjny i zrozumiały dla konsumenta sposób przedstawić wartość odżywczą oznakowanych produktów, w praktyce jednak system ten często wprowadza konsumentów w błąd.
Nutri-Score zgodny jest z rekomendacjami żywieniowymi WHO czy European Society of Cardiology, lecz nie zastępuje zaleceń dietetycznych. Ocenia on produkty w oderwaniu od kontekstu całodziennej racji pokarmowej, czyli naszej diety. W międzynarodowych badaniach uznano Nutri-Score za najbardziej zrozumiały system etykietowania wśród występujących na świecie, należy jednak zaznaczyć, że wysoka zrozumiałość niestety nie oznacza rzeczywistej poprawy jakości diety. Konsumenci mogą bowiem błędnie interpretować etykiety, szczególnie jeśli produkty nie są oznaczone jednolicie lub jeśli brakuje odpowiedniej edukacji żywieniowej.
W badaniach przeprowadzonych w Polsce odnotowano, iż w systemie Nutri-Score ocena wartości produktu odnosi się do 100g tegoż produktu a nie do realnej porcji, co może powodować, że produkty o lepszej ocenie (np. sery o obniżonej zawartości tłuszczu) spożywane w większych ilościach dostarczą w końcowym rozrachunku więcej energii niż te z niższą oceną. System nie bierze pod uwagę zawartości mikroskładników, czyli składników mineralnych czy witamin, przez co wartościowe produkty mogą otrzymać niższą ocenę niż produkty o niskiej wartości odżywczej, ale np. tylko z niską zawartością cukru. Dyskryminuje on soki owocowe, które mimo zawartości cukrów pochodzących naturalnie wyłącznie z owoców i mają liczne udokumentowane korzyści zdrowotne. Nutri-Score nie różnicuje produktów żywnościowych w zależności od stopnia ich przetworzenia. I tak produkty wysoko przetworzone mogą otrzymywać wysokie oceny po modyfikacjach składu, co promuje przemysłowe produkty kosztem tradycyjnych i naturalnych. Jednocześnie analizując produkty o wyższej zawartości tłuszczu, nie weryfikuje się zawartości tłuszczów nasyconych czy nienasyconych. W efekcie tłuste ryby bogate w tak ważne wielonienasycone kwasy tłuszczowe n-3 otrzymują gorsze oceny niż ryby chude. Ponadto system znakowania, nie uwzględnia obecności w produktach bardzo cennych z punktu widzenia prozdrowotnego, tzw. składników bioaktywnych. Wreszcie Nutri-Score często zaniża ocenę produktów tradycyjnych oraz ekologicznych z powodu zawartości tłuszczu i/lub soli, mimo że charakteryzują się one wyższą jakością, a także niższym poziomem przetworzenia lub obecnością zanieczyszczeń.
Stosowanie Nutri-Score jest dobrowolne, stąd producenci umieszczają oznaczenie głównie na produktach o korzystnej ocenie, co może wprowadzać konsumentów w błąd o ich szczególnej wartości odżywczej i konieczności zastosowania w swojej diecie. Dodatkowo system może służyć do zwiększania sprzedaży poprzez modyfikację receptur. W związku z tym, w 2023r. wprowadzono modyfikacje algorytmu Nutri-Score, które wszedł w życie na początku 2024r. Kluczowe zmiany jakie wprowadzono to rozróżnienie produktów zbożowych pełnoziarnistych i przetworzonych, wyższa ocena dla tłustych ryb oraz olejów o niskiej zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych. Ocena innych produktów m.in. mlecznych, napojów roślinnych i innych napojów odbywa się według nowego algorytmu, uwzględniając ich specyficzne właściwości odżywcze. Włączono jeszcze bardzie restrykcyjny system dla obecności cukru i soli, jak również dla czerwonego mięsa.
Przydatność systemu Nutri-Score w informowaniu konsumentów o jakości żywieniowej produktów była przedmiotem licznych badań. Dowiedziono, umiarkowanej zależności pomiędzy poziomem wiedzy żywieniowej konsumentów, a oceną zdrowotności produktów. Zaobserwowano, że osoby lepiej znające Nutri-Score, niestety częściej podejmowały błędne decyzje, a użyte barwy były w tym wypadku istotnie powiązane. Jednocześnie tylko większy kontrast w ocenie, prowokował reakcję konsumenta w kierunku gorszego wyboru i to wbrew intencjom systemu. Interpretacja koncentrowała się na uproszczonym odbiorze „kodu” kolorystycznego, tj. czerwień sygnalizuje „stop”, zieleń „jedz”, a żółty – neutralność. Nieprawidłowe decyzje dotyczyły m.in. porównania łososia wędzonego (E) z sardynkami w oleju (B) oraz szynki konserwowej (C) z szynką Serrano (E). W obu przypadkach produkty o obiektywnie korzystniejszym profilu żywieniowym (łosoś, szynka Serrano) otrzymały gorszą ocenę Nutri-Score, co wprowadzało konsumentów w błąd.
Zauważono również, że osoby o wyższej wiedzy żywieniowej podejmowały decyzje bardziej prozdrowotne niezależnie od obecności oznakowania. Ciekawe obserwacje wynikają z badań, w których analizowano wpływ systemu znakowania żywności Nutri-Score na intencje zakupowe konsumentów w zależności od ich wcześniejszych oczekiwań dotyczących jakości zdrowotnej produktów. Autorzy wykorzystali teorię rozbieżności oczekiwań, zgodnie z którą reakcje konsumenta wynikają z konfrontowania oczekiwań z rzeczywistą oceną produktu. W badaniu, w którym konsumenci najpierw ocenili wartość odżywczą np. ciasta czekoladowego, a następnie poznali jego rzeczywistą ocenę, dodatkowo określali swoje poczucie winy oraz chęć zakupu. Stwierdzono, że osoby, które spodziewały się, iż produkt jest mniej zdrowy, odczuwały mniejsze poczucie winy i deklarowały większą chęć zakupu niż ci, którzy sądzili, że jest on zdrowszy. Wyniki eksperymentu wykazały, że chęć zakupu istotnie różni się od oczekiwań i rzeczywistej oceny Nutri-Score. Stąd, gdy etykieta prezentowała niższą ocenę (np. D zamiast B) niż oczekiwano, konsumenci odczuwali większe poczucie winy, co obniżało prawdopodobieństwo zakupu. Odwrotnie, gdy produkt otrzymywał lepszą ocenę niż przewidywano (np. C zamiast E), zwiększała się zarówno akceptacja produktu, jak i deklaracja jego zakupu, nawet w przypadku żywności o niskiej wartości odżywczej, jak np. batoniki czy muffiny. Reasumując, autorzy badań podkreślili, że choć Nutri-Score może skutecznie wspierać wybory prozdrowotne, to jego efekt zależy od kontekstu oraz percepcji konsumenta, co niesie ryzyko, że etykieta zostanie niewłaściwie zinterpretowana w przypadku produktów o średniej lub niskiej wartości odżywczej. Wyniki wskazują jednoznacznie na konieczność prowadzenia działań edukacyjnych dotyczących sposobu interpretacji systemu Nutri-Score, a także dalszych badań nad jego wpływem w warunkach rzeczywistych.
Ostatecznie można zaobserwować, że Nutri-Score w aktualnej formie nie poprawia istotnie wyborów żywieniowych polskich konsumentów. W niektórych przypadkach etykieta może wręcz prowadzić do błędnych decyzji, zwłaszcza gdy produkty oceniane są nieadekwatnie do rzeczywistej wartości odżywczej. Kluczowym czynnikiem determinującym prawidłowe decyzje pozostaje więc wiedza żywieniowa konsumenta i merytoryczne jej źródła. Niezbędne jest dalsze udoskonalanie algorytmu oraz jego integracja z edukacją żywieniową i oceną stopnia przetworzenia żywności.
Jednocześnie w 2025r. ukazał się systematyczny przegląd badań dotyczących skuteczności etykiety Nutri-Score w czterech kluczowych obszarach, tj. podnoszeniu poziomu wiedzy żywieniowej, modyfikacji wyborów żywieniowych konsumentów, poprawy jakości diety oraz jej wpływu na stan zdrowia i zapobieganie chorobom. Wyniki wskazują, że Nutri-Score ma ograniczony wpływ na wybory żywieniowe konsumentów, szczególnie w warunkach rzeczywistego zakupu. Jednocześnie nie odnotowano dowodów na poprawę wiedzy żywieniowej u konsumentów w wyniku stosowania tej etykiety, gdyż żadne z badań nie badało tego bezpośrednio. Pomimo tego, że algorytm leżący u podstaw systemu jest silnie powiązany z ryzykiem śmiertelności, różnice promowania przez Nutri-Score w składzie odżywczym koszyka zakupowego wydają się ograniczać jedynie do tłuszczów nasyconych i sodu. Ponadto kategorie C, D i E wydają się nieskuteczne w zmianie zachowań zakupowych konsumentów. Autorzy konkludują, że Nutri-Score jest obiecującym narzędziem wspierającym polityki zdrowia publicznego, ale sam w sobie nie jest wystarczający, aby wywołać istotne zmiany żywieniowe lub poprawić stan zdrowia populacji. Wskazano na konieczność realizacji długoterminowych badań w warunkach rzeczywistych oraz oceny skuteczności alternatywnych modeli etykietowania. System Nutri-Score w swojej obecnej formie nie poprawia wyborów żywieniowych konsumentów. Jego efektywność jest ograniczona przez uproszczenia algorytmu. Wyniki polskich badań potwierdzają, że kluczowym determinantem racjonalnych decyzji żywieniowych pozostaje więc wiedza konsumenta, a nie sama obecność oznakowania.
Efektywność systemów etykietowania może wzrosnąć dopiero poprzez połączenie czytelnego oznakowania z działaniami edukacyjnymi, a ich wdrożenie i dopuszczenie do kontaktu z konsumentem powinno być poprzedzone walidacją przez uprawnione instytucje państwowe oraz analizą pod kątem zgodności z krajowymi zaleceniami żywieniowymi i wytycznymi.